''Tyle pytań chcę Ci zadać, które mi w głowie siedzą ale zbyt boję się, że zadasz mi ból odpowiedzią.''
Każdy chyba ma tak, że boi się zadać pewne pytania.
Ja mam tak niestety zbyt często.
Jesteś Moją Fobią.
poniedziałek, 14 listopada 2016
...
"Mogę wyjechać na koniec świata. Udawać, że go nie znam. Zablokować wszędzie gdzie to możliwe. Ale wystarczy, że na mnie spojrzy i się uśmiechnie. Po prostu - jedno spojrzenie, jeden uśmiech. Wystarczy. Wyjazdy i blokady na nic. Jestem jego."
Czy to ma jakikolwiek sens..
Czy to ma jakikolwiek sens..
Pragnienie
`'Był oszołomiony swym nienasyconym pragnieniem. Zakłopotany bezsilnością wobec własnych uczuć. Doprowadzało go to do furii, że mogłaby stać się jego słabością przez sam fakt swego istnienia''
I chciałabym być dla Ciebie kimś takim.
Chciałabym być Twoją słabością.
Nienasyconym pragnieniem..
I chciałabym być dla Ciebie kimś takim.
Chciałabym być Twoją słabością.
Nienasyconym pragnieniem..
niedziela, 13 listopada 2016
Czarne i czerwone
-Dzień dobry. Chciałabym zamówić lampkę najlepszego wina, najkrótszą sukienkę w odcieniu najostrzejszej czerwieni, najdroższe i najwyższe czarne szpilki, czerwoną szminkę, złotą kartę kredytową i Pana do kompletu.
-Czy Pani czasem nie wymaga od życia zbyt banalnych rzeczy?
-Na te niebanalne trzeba zbyt długo czekać. To jak, idzie Pan ze mną?
Bo czasem chciałabym być po prostu kobietą. Drobną, delikatną, nieporadną, może nawet trochę niemądrą i naiwną. Chciałabym żeby ktoś się mną zaopiekował, żebym nie musiała się o nic martwić, żeby ktoś zdecydował za mnie jak spędzę sobotni wieczór, żeby ktoś miał lepszy plan ode mnie, żeby ktoś udowodnił mi czasem, że nie mam racji, żeby ktoś mi czegoś zabronił raz na jakiś czas. Chciałabym mieć u boku mężczyznę, który da radę mnie okiełznać.
Bo czasem chciałabym być całkiem inną kobietą. Pewną siebie, mocną, charakterną, piękną, seksowną, uwodzicielską. Chciałabym żeby mężczyźni padali przede mną na kolana, żeby inni błagali o spędzenie ze mną chociaż kilku minut, żeby ktoś mnie adorował, żeby ktoś patrzył na mnie tak jakby świata poza mną nie widział. Chciałabym manipulować wszystkimi ludźmi wokół.
-Czy Pani czasem nie wymaga od życia zbyt banalnych rzeczy?
-Na te niebanalne trzeba zbyt długo czekać. To jak, idzie Pan ze mną?
Bo czasem chciałabym być po prostu kobietą. Drobną, delikatną, nieporadną, może nawet trochę niemądrą i naiwną. Chciałabym żeby ktoś się mną zaopiekował, żebym nie musiała się o nic martwić, żeby ktoś zdecydował za mnie jak spędzę sobotni wieczór, żeby ktoś miał lepszy plan ode mnie, żeby ktoś udowodnił mi czasem, że nie mam racji, żeby ktoś mi czegoś zabronił raz na jakiś czas. Chciałabym mieć u boku mężczyznę, który da radę mnie okiełznać.
Bo czasem chciałabym być całkiem inną kobietą. Pewną siebie, mocną, charakterną, piękną, seksowną, uwodzicielską. Chciałabym żeby mężczyźni padali przede mną na kolana, żeby inni błagali o spędzenie ze mną chociaż kilku minut, żeby ktoś mnie adorował, żeby ktoś patrzył na mnie tak jakby świata poza mną nie widział. Chciałabym manipulować wszystkimi ludźmi wokół.
A więc kim tak naprawdę jestem ja?
Kimś kim wcale nie chciałam nigdy być.
Kim będę w przyszłości?
Kimś kim zawsze chciałam być.
Wspomnienia
Jestem ostatnio zawieszona gdzieś pomiędzy wspomnieniami.
Między wspomnieniami, które wolałabym wymazać z pamięci, a tymi, które chciałabym przeżyć po raz kolejny.
Przypominam sobie nasze pierwsze spotkanie.
Już wtedy wiedziałeś, że będziemy razem.
A ja? Ja nie poczułam nic.
Byłeś dla mnie po prostu kolejną poznaną osobą.
A gdyby tak wymazać tamten dzień?
Między wspomnieniami, które wolałabym wymazać z pamięci, a tymi, które chciałabym przeżyć po raz kolejny.
Te drugie nie wiążą się z Tobą.
To nie tak, że nie mieliśmy dobrych chwil, ale nie umieliśmy ich dobrze wykorzystać.Przypominam sobie nasze pierwsze spotkanie.
Już wtedy wiedziałeś, że będziemy razem.
A ja? Ja nie poczułam nic.
Byłeś dla mnie po prostu kolejną poznaną osobą.
A gdyby tak wymazać tamten dzień?
Może wtedy życie byłoby prostsze?
sobota, 29 października 2016
Sensie
Zabierz mnie stąd, po prostu zabierz mnie stąd abym nie musiała oglądać jak czas zniszczył wszystkie moje marzenia.
Weź mnie za rękę i zaprowadź gdzieś gdzie nie ma żadnych śladów przeszłości.
Tutaj nie potrafię normalnie żyć, nie potrafię oddychać nie wracając do tego co zdarzyło się kiedyś. Moje serce nosi w sobie zbyt wiele wspomnień, więc zrób coś proszę, uwolnij mnie, spraw abym nie musiała myśleć, że jestem tak bardzo naiwna czekając aż zjawi się cud.
To Ty daj mi ten cud i zmień całe moje życie.
Ja nie chcę więcej marnować swoich dni, popatrz jak bardzo zabłądziłam w samotnych poszukiwaniach odpowiedniej ścieżki.
I chociaż nie wiem kim jesteś i skąd przyjdziesz to proszę Cię zabierz mnie,
zabierz mnie stąd mój przyszły sensie życia.
|
Zostańmy wspólnikami
Podobno pieniądze szczęścia nie dają. Bzdura. Dają.
Przecież szczęście to pragnienia, marzenia - można je spełnić przy pomocy pieniądza.
Powiedz mi kiedy sprzedaliśmy naszą miłość?
Kiedy zamiast być partnerami, staliśmy się wspólnikami?
Kiedy nasze rozmowy zaczęły się ograniczać do rozmów o tym jak, co gdzie i kiedy sprzedać?
A może w zasadzie nigdy nie było uczuć pomiędzy nami. Może od początku był to układ czysto biznesowy. Być może zbiegiem okoliczności było to, że spotkaliśmy się w danym miejscu o określonym czasie - może nigdzie nie było to zapisane i nasze miejsca mógł zająć ktoś inny.
Może to nie ja miałam być tutaj z Tobą?
A jeśli nie byliśmy sobie pisani?
Jeśli 'los' popełnił błąd i przez tyle lat nie umie go naprawić?
Może chociaż uda nam się w końcu kupić szczęście.
Przecież szczęście to pragnienia, marzenia - można je spełnić przy pomocy pieniądza.
Powiedz mi kiedy sprzedaliśmy naszą miłość?
Kiedy zamiast być partnerami, staliśmy się wspólnikami?
Kiedy nasze rozmowy zaczęły się ograniczać do rozmów o tym jak, co gdzie i kiedy sprzedać?
A może w zasadzie nigdy nie było uczuć pomiędzy nami. Może od początku był to układ czysto biznesowy. Być może zbiegiem okoliczności było to, że spotkaliśmy się w danym miejscu o określonym czasie - może nigdzie nie było to zapisane i nasze miejsca mógł zająć ktoś inny.
Może to nie ja miałam być tutaj z Tobą?
A jeśli nie byliśmy sobie pisani?
Jeśli 'los' popełnił błąd i przez tyle lat nie umie go naprawić?
Kiedy przestało nam na sobie zależeć?
A może nigdy nie zależało?
Najgorsze jest to, że przyzwyczailiśmy się do siebie na tyle, że żadne z nas nie zmieni tego stanu. Nigdy już nie zdecydujemy się na to by zamiast rozmawiać ze sobą, zacząć rozmawiać o nas.Może chociaż uda nam się w końcu kupić szczęście.
Nie chciałabym żeby okazało się, że byłeś w moim życiu dłużej niż powinieneś.
Subskrybuj:
Posty (Atom)